http://www.mirror.co.uk/news/uk-news/expert-says-meteor-could-wipe-6447901

Podobno już za tydzień koniec świata. Gigantyczna asteroida jak rodem z filmów si-fi ma się roztrzaskać o naszą ulubioną planetę i… 
Ziemia prawdopodobnie przetrwa, w końcu już się takie rzeczy zdarzały. Na przykład nieco tylko mniejsza (ale jednak mniejsza) asteroida uderzyła w Ziemię za czasów dinozaurów. Ziemia istnieje nadal. Tyle, że my mamy wystąpić w charakterze wspomnianych dinozaurów…
No cóż. Pewnie kiedyś się to wszystko skończy. Pewnie tak. Ale czy już za tydzień? 
Było już tyle zapowiadanych końców świata, że nikt już chyba nie wierzy w kolejny. Szczerze mówiąc – ja też nie. 
No ale jest to jakaś okazja do zastanowienia się “jak żyję” i “a co, jeśli”?
Wiele razy już czytałam lub słyszałam, że człowiek powinien żyć tak, jakby dzień, który akurat przeżywa miał być jego ostatnim. Ogólnie to trudno w dzisiejszych czasach uznać “memento mori” za swoją życiową dewizę, ale może chociaż czasami warto się zastanowić na swoim życiem. No bo co, jeśli jednak? 
Póki co, planuję po prostu kolejny dzień. A jutro następny. I jednak nie usunęłam z kalendarza planów na październik i listopad. Mam też zakupione nowe ozdoby choinkowe. Sztuk dwie z przeznaczeniem na najbliższe Święta. Ale może jednak warto zadać sobie kilka pytań, jeśli już taka okazja się nadarzyła:
Czy moje życie warte było przeżycia? Czy moje wybory były słuszne? Jakimi wartościami się kierowałam? I czy rzeczywiście to, co mówiłam, było w moim życiu widoczne na co dzień?
A co na to moja rodzina? 
Jeśli ten test wypada pozytywnie, to super!
Jeśli nie, no cóż. Pozostał jeszcze CAŁY TYDZIEŃ na poprawę 🙂

“Żyj tak, jakby każdy twój dzień miał być tym ostatnim – 
w końcu okaże się, że miałeś rację” 
James Thurber

październik – aktualizacja: najwyraźniej tym razem koniec świata znów się nie odbył. Pozostaje nadal czekać 🙂